"Marzę o świecie w którym każdy z nas byłby w stanie powiedzieć „Oni myślą że jestem gay? No i co, niech sobie tak myślą, co za różnica czy lubię zielony czy niebieski”. Świecie, w którym tolerancja jest standardem, a my jesteśmy wolni od oceny innych."

Jerzy

Miałem szczęście wychować się w całkiem tolerancyjnej rodzinie. Nigdy nie musiałem się martwić że preferowana płeć mojego partnera będzie “zła”. W rezultacie jak dojrzewałem homofobia i nietolerancja nigdy nie wydawała mi się powszechnym problemem. Tym bardziej jako osoba biseksualna, nigdy sam nie doświadczyłem braku akceptacji. W pewnym sensie żyłem w bańce, nie odważyłem się zainteresować perspektywą innych; mój duży ignorancki błąd. Dopiero w ostatnich latach zacząłem się bardziej interesować i wspierać ruchy LGBT, szczególnie w Polsce, i zacząłem zauważać wielkie braki w tolerancji w naszym środowisku. Prosty przykład, prowadząc akcje #MamyGłos, postanowiłem pierwsze spytać się moich znajomych czy byliby ok z dodawaniem zdjęcia z hashtagiem na story. Nie myślałem że to może być problem, ale stwierdziłem że zawsze lepiej zapytać niż postawić kogoś w niekomfortowej sytuacji. Ku mojemu zdziwieniu, choć większość moich znajomych wspiera ruch lgbt, wolałaby się nie utożsamiać z akcją. Tłumaczyli to mówiąc „co jeśli moi znajomi pomyślą że to coming out” lub „moi rodzice oglądają moje story i będą się pytać”. Absolutnie nie chce zmuszać nikogo do wspierania takich akcji, każdy ma prawo nie brać w tym udziału i bardzo to szanuje. Niemniej było to dla mnie szokujące jak opinia społeczeństwa drastycznie wpływa na nasze akcje i decyzje, nawet wśród osób które jak dorastałem uważałem za wzorce jeśli chodzi o pewność siebie i przebojowość. Nawet w pozornie bezpiecznych i tolerancyjnych środowiskach boimy się opinii drugiego, boimy się wyjść przed szereg, boimy się wypaść w oczach innych „niekorzystnie”. Osobiście nie czuje ze kiedykolwiek miałbym problem wyjść publicznie ze swoją orientacją, niemniej jednak jest mi przykro myśląc teraz ilu moim znajomym mogło zabraknąć pewności siebie żeby się obiektywnie określić jak byliśmy młodsi. Ilu z nich mogło się borykać w głowie z myślami że jest coś z nimi nie tak, będąc bi-curious. Nawet w środowisku tolerancyjnym, podświadomie wiele z nas łączy LGBTQ z czymś wstydliwym, niepoprawnym. Marzę o świecie w którym każdy z nas byłby w stanie powiedzieć „Oni myślą że jestem gay? No i co, niech sobie tak myślą, co za różnica czy lubię zielony czy niebieski”. Świecie, w którym tolerancja jest standardem, a my jesteśmy wolni od oceny innych. Jeśli też znajdujesz się w podobnej sytuacji co ja kilka lat temu i uważasz że jesteś w tolerancyjnym środowisku, upewnij się że na pewno wszyscy mogą swobodnie wyrazić swoją opinie, podziel się swoją pewnością siebie z innymi, pokaż że to nic strasznego. Małymi krokami zawsze możemy poprawiać nasz świat.

młodzieżowe forum LGBT+

Numer kontaktowy: 505 754 105

Adres E-MAIL: kontakt@mf-lgbt.pl

Skontaktuj się z nami