Sobotni protest

Stojąc na schodach Pałacu Kultury nie jestem w stanie dostrzec kostki pokrywającej Plac Defilad, który w tą ciepłą sobotę wypełnił się setkami, jak nie tysiącem, ludzi. Tęczowe flagi powiewają na wietrze, ponieważ dziś już nikt nie boi się z nią pokazać. Jesteśmy dumni z tego kim jesteśmy, jesteśmy źli za zatrzymania protestantów z ubiegłej nocy, jesteśmy wściekli, że we własnym kraju nie możemy czuć się bezpieczni, bo nie ma nikogo, kto mógłby nas obronić. Jesteśmy zdani na siebie. Ale mimo wszystko, mimo tej mieszanki tak skrajnych emocji, tu nikt nikogo nie obraża, nikt nie wyzywa, co jest miłą odmianą po tak świeżych doświadczeniach. Gra muzyka, ludzie tańczą, transparenty podskakują wraz z tłumem. LGBT to ludzie. Solidarni z Margot. Miłość to miłość. Przemoc rodzi przemoc. Każdy dumnie trzyma swój transparent i ma z czego być dumnym.

Jesteśmy razem, jesteśmy młodzi i czujemy, że mamy moc. A co jeszcze ważniejsze – dziś nikt nie jest sam. Podobnie jak Margot nie była, gdy nieoznakowanym samochodem wywożono ją do aresztu. Każdy wie po co tu przyszedł – po solidarność, po poczucie bezpieczeństwa, po chęć bycia wysłuchanym. Bo mamy już dość strachu, mamy dość bezradności, kiedy prosto w twarz rzucane nam są obelgi. Czuję, że jestem wśród ludzi dobrych, którzy tak samo jak ja, chcą żyć godnie i być traktowani jak reszta społeczeństwa. Jestem dumna, że mogę być na Płacy Defilad, choć wolałabym być przy innej okazji – radośniejszej , bez wspomnień syren policyjnych z zeszłej nocy i bez ludzi na komisariatach, którzy z pewnością chcieliby być z nami.

Ale jesteśmy – młodzi, dzielni, pełni wizji lepszego kraju. Marzeń, które chcielibyśmy wcielić w życie. I uda nam się to. Bo tutaj nikt nie jest sam.

młodzieżowe forum LGBT+

Numer kontaktowy: 505 754 105

Adres E-MAIL: kontakt@mf-lgbt.pl

Skontaktuj się z nami